wtorek, 13 marca 2012

Piracki blef!

Ahoj szczury lądowe! Karaluchy, pluskwy, a przede wszystkim szczury właśnie są to wierni towarzysze długich pirackich wypraw. Szczury, jak to pokazał Roman Polański w swoim filmie "Piraci" mogą również stanowić danie główne dla niezapowiedzianych gości, którzy pojawili się niespodziewanie na naszej łajbie. Wolny świat, każdy próbuje w czym się lubuje.



Niemniej jednak rzadko się zdarza aby zestaw takich braci mniejszych uzupełniony jeszcze o pająki, ropuchy, muchy, nietoperze, skorpiony trzymać jednocześnie pod swym dachem (bądź w kajucie) i serwować gościom spragnionym imprezowej, luźnej i szybkiej rozgrywki. Taką możliwość daje nam gra karciana "Blefuj!", wydana w naszym ojczystym kraju przez nadmorskie wydawnictwo REBEL.pl.

Co ten półmisek zawiera?

W zamian za ok. 30 dukatów dostajemy małe, solidnie wykonane pudełeczko w "ciepłym" pomarańczowym kolorze z uśmiechniętym karaluchem na froncie. W środku znajdziemy 64 karty na które składa się po 8 sztuk kart każdego robala z 8 występujących w grze (każdorazowo robal nie jest taki sam na poszczególnych kartach)  oraz instrukcję w języku polskim.

Karty są solidnie wykonane, a grafiki to rzecz gustu i mi osobiście się podobają. Nie są super realistyczne, a są kolorowe i przypominają rysunki z bajek dla dzieciaków. Jedyną rzeczą w zakresie rysunków które można im zarzucić to chyba fakt, że początkujący gracze mają problem z rozróżnieniem, który to karaluch, a który pluskwa. W tym przypadku wystarczy jednak zapamiętać, jaki kolor jest właściwy dla danego robala, a w kolejnych partiach nie ma z tym żadnego problemu.

Instrukcja jest krótka, dobrze wydana i zawiera wszystkie niezbędne zasady aby dobrze i ze zrozumieniem rozgrywką się bawić.

Konkurs z BARD'em
Pytanie nr 1:  Historia która jest podłożem gry "Cesarski Kurier" stanowi iż Franz von Thurn und Taxis otrzymał kontrakt od Cesarza na przewożenie listów. Podaj imię ojca tego Cesarza.

Z czym to się je?

"Blefuj!" jest to gra imprezowa przeznaczona od 2 do 6 graczy, w której rozgrywka trwa ok. 20-30 minut. Granice wieku gracza wskazane zostały przez wydawcę, jako 8-99 (i tu dodać muszę, że górna granica jest zaniżona, bo jeśli ktoś jest po 100 i dalej na chodzie to też będzie dobrze się bawił ;)

Zasady są bardzo proste i najlepiej tłumaczy się je dla nowych graczy opisowo w trakcie pierwszej rozgrywki. Celem gry jest "wciśnięcie" dla któregoś z graczy 4 kart ukazujących tego samego robala. Wówczas gracz ten przegrywa, a pozostali gracze są zwycięzcami. Grę przegrywa również gracz, który w swojej turze nie ma już kart na ręce i nie może żadnej karty przekazać.

Odbywa się to w ten sposób, że zgodnie ze wskazówkami zegara gracze przekazują sobie zakryte karty, obwieszczając głośno, co przekazują dla kolejnego gracza, często mijając się przy tym z prawdą. Gracz odbierający kartę ma trzy możliwości. Może on głośno stwierdzić "prawda" bądź "fałsz", a następnie odkrywa przekazaną mu kartę i wówczas jeśli popełnił błąd karta wykładana jest na stole przed nim i w ten sposób zaczyna się zbierać karty przez które można przegrać.

W przypadku jednak, gdy miał rację karta ta trafia odkryta przed gracza, który próbował ją nam wcisnąć.  Trzecią możliwością jest przekazanie karty. Gracz do którego trafiła karta stwierdza "przekazuję" i wówczas ma możliwość podejrzenia, jaki faktycznie robal kryje się na karcie, a następnie podaje ją zakrytą kolejnemu graczowi i również głośno informuje go jaki to niby robal (oczywiście często przy tym blefując :) Ostatni z graczy, który nie widział jeszcze karty nie ma już możliwości przekazania tej kart i może jedynie wybrać "prawda" lub "fałsz". Następną kolejkę rozpoczyna ten gracz i tak, aż wciśniemy komuś cztery karty z tym samym robalem.

Tak, jak już pisałem zasady są proste i opierają się na blefowaniu, czyli próbach oszukania naszych towarzyszy gry, co dla piratów nie stanowi żadnego novum ;)


Jak to smakuje?

Gra jest naprawdę świetnym przedstawicielem swojego gatunku. Jest prosta, niedługa i dostarcza mnóstwo śmiechu przy każdej nowej partii. Stanowi bardzo dobry "przerywnik" pomiędzy długimi i wymagającymi tytułami ale również sprawdza się, jako tytuł, który pozwoli Wam "zarazić" planszówkami nowych, niedzielnych graczy. Zawsze, gdy mam przyjemność rozgrywki ze "świeżakami" na morzu planszówkowym, zaczynam właśnie od Blefuj! i wierzcie mi, że sprawdziła się za każdym razem. Testowałem grę z rodziną, znajomymi i teściową, co już samo w sobie jest rekomendacją dla tej gry, bo gdzie indziej możecie wcisnąć w prezencie dla swojej teściowej szczura, karaluch lub innego robala :)

Według mnie najlepsza zabawa jest w 4 osoby, a 3 osoby to niezbędne minimum do dobrej rozgrywki. Istnieje jeszcze opcja gry w dwie osoby o której należy wspomnieć z obowiązku recenzenta i tylko tyle, bo nie polecam tego trybu rozgrywki. Zasady ulegają zmianie, bo oczywistym jest, że nie można karty przekazać, a rozgrywka traci na wartości. Jeżeli zastanawiasz się nad zakupem tej gry do rozgrywki wyłącznie w dwie osoby to proponuję najpierw przetestować nim wydasz sowje dukaty.


Po dużej ilości partii, ktore miałem przyjemność rozegrać muszę przyznać, że grywalność tytułu lekko spada, co jest pewną dolegliwością wszystkich gier imprezowych. Jeżeli jednak szukasz bardzo dobrego i lekkiego tytułu imprezowego dla towarzystwa, ktore jest nastawione na tego typu zabawę to bierz i się nie zastanawiaj. Blefuj! sprawdzi się w domu, na wycieczce i imieninach teściowej ;)


Noty:
  • Wykonanie - 5/6
  • Złożoność - 1/6
  • Interakcja - 5/6
  • Grywalność - 4+/6
  • Ocena ogólna - 5-/6

Tekst i zdjęcia: Pirat Cristobal